Kontakt z Geek Nerd

Nikt raczej nie zaprzeczy, gdy napiszę, że Avengers: Wojna bez granic to jedno z lepszych kinowych wydarzeń ostatnich lat. Bawiłem się świetnie na sali podczas projekcji. Masa emocji, śmiech, smutek, czasem łezka w kąciku oka. Film został stworzony naprawdę dobrze, a teraz czas przyjrzeć się wydaniu Blu-Ray.

Pudełko z filmem wpadło w moje ręce w poprzednim tygodniu. Za dystrybucję w naszym kraju odpowiedzialne jest Galapagos Films. Produkt oceniał będę głównie przez pryzmat dodatków i rozszerzeń, jakie możemy znaleźć na płycie. Pod lupę wezmę także standardy techniczne.

Krótko o filmie

Akcja filmu startuje w samym środku najważniejszych wydarzeń, pierwsze sceny mają nam uświadomić, że żarty się skończyły. Zamiast ulec dezorientacji, lepiej spróbować wczuć się we wszystko, co widzimy, bo odbiór początkowych sekwencji może wpłynąć na postrzeganie całości. Ten pozorny chaos jest zasłoną dymną zarzuconą przez twórców. Chcą od nas wzmożonego wysiłku – proszę państwa, zbliżamy się w końcu do finału, więc nie ma tu już miejsca na schematyczne wstępy. Będziemy pędzić, wzruszać się, smucić, nie dowierzać i pękać ze śmiechu. Niekoniecznie w tej kolejności.

Avengers: Wojna bez granic to ciągłe balansowanie na krawędzi. Do samego końca nie jesteśmy pewni zakończenia, przez co zaczynamy także kwestionować swoje dotychczasowe osądy. Wiadomy jest tylko zero-jedynkowy wynik starcia – cały wszechświat albo klęknie przed potężnym Thanosem, albo zostanie ocalony przez swych idoli.

Płytka wypchana po brzegi?

Zawartość dodatkowa, jaką serwuje nam wydawca, jest dosyć przyzwoita. Znajdziemy tutaj między innymi ciekawe reportaże, które bardziej przypominają materiały reklamowe niż informacyjne dodatki. Jednak są dosyć fajne. Najlepszym reportażem, był ten opowiadający o kulisach wielkiej bitwy. Całość została świetnie omówiona i podzielona na dwie części: Kulisy Bitwy: Tytan i Kulisy Bitwy: Wakanda. Inne reportaże w tym dodatku, to: Zdumiewająca mikstura oraz Szalony Tytan.

Kolejnymi dodatkami, jakie możemy znaleźć w wydaniu, to: GAGIKOMENTARZ AUDIO oraz SCENY NIEWYKORZYSTANE. Gagi, to jak sama nazwa wskazuje, humorystyczne wpadki podczas kręcenia zdjęć do filmu. Znajdziemy tutaj śmieszne momenty, więc jako fan takich wrzutek bawiłem się bardzo dobrze podczas oglądania tego materiału. Komentarz audio to dodatek, który daje nam możliwość podczas oglądania uruchomienie komentarza reżyserów – ot standardowy element, który znajdziemy w prawie każdym obecnie wydawanym filmie na Blu-ray.

Sceny niewykorzystane to jeden z tych dodatków, który głównie przyciąga ludzi do zakupu wydań na niebieskim nośniku. Czy w przypadku Avengers: Wojna bez granic Blu-ray dostajemy sporo ciekawych, nowych scen? Otóż, niestety, nie do końca. Tak naprawdę tylko jedna z nich zawiera materiał kompletnie nie użyty na srebrnym ekranie. Jest to komediowy moment pomiędzy Draxem a Star Lordem, do tego bardzo fajny! Pozostałe sceny to po prostu wydłużone wersje istniejących już momentów, które mieliśmy okazję zobaczyć w kinie. Obejrzymy w nich między innymi przeszłość Gamory, w której była posłuszna Thanosowi.

Avengers: Wojna bez granic Blu-ray oferuje nam takie wersje językowe filmu, jak angielska, rosyjska, czeska, polska (dubbing) oraz hindi. Dodatkowo, możemy też uruchomić napisy. Do wyboru mamy polskie, rosyjskie, czeskie oraz angielskie dla osób niesłyszących. Trochę dziwi mnie ten dopisek na pudełku, że napisy po angielsku są akurat dla osób niesłyszących. Wydanie to nabywamy w Polsce, wydane przez polskiego dystrybutora. Tak więc, chyba polskie napisy powinny być okraszone słowami „dla niesłyszących”. A może to po prostu tylko tłumaczenie tylnej etykiety z wersji angielskiej?

Werdykt

Płyta Blu-ray z filmem Avengers: Wojna bez granic jest dosyć dobrym wydaniem. Nie jest to najlepsze wydawnictwo, jakieą dane mi było obejrzeć w domu we własnym fotelu, jednak zasługuje na uwagę, szczególnie, jeśli jesteście fanami uniwersum Marvela. Dla Was to mus na półce z filmami. W kwestii obrazu jest to doskonały poziom widowiska, a konkretnie wtedy, gdy mamy możliwość obejrzenia całości na dobrym sprzęcie.

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *