Kontakt z Geek Nerd

Jako osoba na co dzień pracująca z grafiką i tworzeniem ilustracji, cenię sobie dobre wyświetlacze. Nigdy tutaj nie skąpiłem grosza na dobry monitor. Do tej pory wybierałem takie marki, jak NEC czy też Eizo. Testowałem również nowy monitor Apple. Natomiast z monitorami BenQ nie miałem styczności. Gdy dostałem do zrecenzowania model BenQ PD3200U, nie wiedziałem do końca, czego się spodziewać.

Trochę o samym sprzęcie

PD3200U ma 10-bitowy wyświetlacz IPS. Wyświetlacze tego typu najlepiej nadają się do pracy z grafiką i kolorami, ponieważ panele TN i VA mogą wykazywać znaczące różnice w wyświetlaniu kolorów. Chociaż brakuje mu 100% pokrycia Adobe RGB, rzadko stwierdziłem różnie patrząc na mój drugi monitor, który posiada 100% tego pokrycia. Monitor fabrycznie jest wyśmienicie skalibrowany i gotowy do pracy. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy sami jeszcze bardziej poprawili jego kalibrację.

Funkcje fizyczne obejmują wbudowany przełącznik KVM, umożliwiający użytkownikom podłączenie myszy i klawiatury do monitora, jednocześnie mogąc sterować dwoma komputerami, oraz „krążek” sterujący z przypisanymi skrótami do przełączania między takimi funkcjami, jak jasność i tryb kolorów. Wbudowana podstawa, która nie kosztuje dodatkowych kilka tysięcy jak w przypadku monitor Apple, umożliwia regulację wysokości, kąta widzenia, pochylenia oraz obrotu. Ciekawą funkcją jest tak zwane Eye Reminder – urządzenie śledzące nasze oczy w podczerwieni, które przypomina o robieniu przerw i odpoczynku dla naszego wzroku.

Sam design monitora jest bardzo czysty i profesjonalny. Podstawa jest ładna a całość kolorze matowej czerń, podczas gdy logo w rogu jest małe i stosunkowo ciemne, co jest bardzo fajne, ponieważ wiele marek mocno wali swoimi logotypami po oczach. Niestety, ramki monitora są dość masywne i grube, zwłaszcza w porównaniu z niektórymi z najnowszych monitorów na rynku. Jednak na rynku jest nowszy brat – PD3220U, którego ramki są już bardzo minimalistyczne.

Z tyłu znajdziemy wiele wejść – HDMI, USB 3, czytnik kart SD i port Display Port, wszystkie obsługiwane bezpośrednio. Chociaż nie korzystałem zbytnio z czytnika kart ani funkcji USB, to mogę stwierdzić, że są one wygodnie umieszczone po prawej stronie monitora wraz z dodatkowymi portami USB na spodzie, co znacznie ułatwia podłączanie kabli.

Dobry sprzęt

Korzystając z PD3200U nie zawiodłem się ani trochę. To bardzo dobre urządzenie, w dość przystępnej cenie. Konfiguracja monitora była łatwa, ponieważ podstawa posiada tylko jedną śrubą radełkowaną.

Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem zaraz po podpięciu sprzętu do mojego komputera, było zmniejszenie skalowania w Windows do 100%, zamiast domyślnego 150%. Przy 150% ikony i tekst, choć ostre, są strasznie ogromne. Tracisz znaczną część użytecznej rozdzielczości w porównaniu do 100%, gdzie rzeczy są mniejsze, ale nadal doskonale czytelne. Przypominam, że rozdzielczość monitora to 4K.

Trudno jest pokazać, ile miejsca na ekranie zyskujemy w porównaniu z monitorem 2K. W katalogu Lightrooma mogę z łatwością wyświetlić 8 rzędów zdjęć w widoku siatki, przy czym nadal mogę zobaczyć różnice w miniaturach. W przypadku innych zadań FancyZones w aplikacji Windows PowerToys umożliwia podzielenie monitora na różne obszary, takie jak siatka 4 okien lub jedno duże okno otoczone trzema mniejszymi przestrzeniami na takie rzeczy, jak chociażby Spotify czy jakiś komunikator.

Domyślne ustawienia fabryczne są bardzo rozsądne. Monitor był już ustawiony na sRGB, z dobrą jasnością i wspomnianą wcześniej dokładną kalibracją. Podświetlenie nie korzysta z PWM, dzięki czemu nie męczy oczu. Panel posiada bardzo delikatną powłokę przeciwodblaskową, która w sumie nie była mi potrzebna, ale nie powodowała też znacznego „zabrudzenia” białych obszarów.

Czego brakuje?

Chociaż jest to świetny monitor do grafiki i pracy ze zdjęciami, istnieje wiele potencjalnych problemów dla innych użytkowników. Największym problemem może być brak HDR, który stał się wielkim trendem w technologii monitorów od czasu jego premiery. Brakuje też pełnego pokrycia AdobRGB, jak już wspominałem co może być irytujące, jeśli często pracujesz z drukiem. Na koniec, cieńsze ramki byłyby fajniejsze. Ale to już rekompensuje nam droższy, nowy model PD3220U, o czym już wspominałem.

PD3200U – dobry wybór

Doceniam monitory o wysokiej rozdzielczości odkąd kupiłem swojego pierwszego MacBooka Retina kilka lat temu. W wyrazistości obrazu jest coś, co trzeba zobaczyć samemu, aby to docenić. PD3200U Daje nam taką możliwość. Jeśli szukacie dobrego monitora pod waszą pracę graficzną, nie koniecznie z drukiem, i macie do wydanie ponad 3 tysiące złotych, to gorąco polecam. Jeśli jednak macie w swojej kieszeni o tysiąc więcej, to śmiało bierzcie PD3220U.


OCENA: 9.2 / 10

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *