Kontakt z Geek Nerd

Walka mocarstw, dinozaury i kosmici. Mamy tutaj wiele ciekawych elementów, jednak jak wychodzi to w praniu?

Zimna wojna

Wszystko ma miejsce w 1947 roku. Po II Wojnie Światowej kraje leczą swoje rany, jednak dla najważniejszych graczy polityki międzynarodowej rozpoczął się kolejny konflikt, tym razem ukryty. Ogromne zagrożenie, jakie niesie ze sobą ZSRR oraz dziwne wydarzenia w Afryce powodują, że tajni agenci zostają wysłani do Kenii. Grupa europejczyków zaginęła w tajemniczych okolicznościach, a w okolicach pojawiły się opowieści o tajemniczych, wielkich stworach i latających spodkach.

Wielka Brytania wysłała na miejsce swoją agentkę Katherine „Kathy” Austin, zamiarem zbadania całej sprawy. Na miejscu zatrudnia się w lokalnej szkole i wspólnie z dwoma innymi nauczycielami (którzy się w niej zadurzyli) rozpoczyna śledztwo. Jak się szybko okazuje na terenie całej Afryki, pojawiły się zwierzęta, które nie powinny już egzystować na ziemi. A do tego zaobserwowali latające spodki. Nie mogło również zabraknąć komunistów, którzy są tu przedstawieni w całkiem inny sposób, niż standardowy obraz czerwonych.

Kilka słów o historii?

W tym wydaniu mamy zawarte wszystkie części komiksów, więc otrzymujemy kompletną historię. Główna bohaterka ma charakterek i cięty język. Nie jest typową damą w opresji i sama radzi sobie z przeszkodami. Potrafi również manipulować mężczyznami, gdyż jest świadoma swojej urody. Drugą ciekawą postacią jest John Remington, amerykański pisarz, który uważa, że pragnie go każda kobieta i chętnie podrywa te, które spotka. Reszta postaci jest dość sztywną kalką wielu archetypów: ułożony anglik, staroświecki lord, kobieta, która nie wie, czego chce od życia. Wypisz wymaluj standardowe postacie pojawiające się w całej masie książek, filmów czy gier.

Motyw skąd nagle pojawiły się wymarłe zwierzęta w Afryce, był bardzo ciekawie przedstawiony i szczerze, spodziewałem się czegoś bardziej oczywistego. Do tego wmieszanie w całą sprawę kosmitów dodaje całości dodatkowego smaku.

Zdarzają się jednak momenty, w których dokładnie wiemy, co się wydarzy. Finał opowieści nie należy do najbardziej rozbudowanych i kończy się zbyt szybko, zostawiając kilka pytań, które zapewne zostaną bez odpowiedzi. A szkoda, bo nie powiem, chętnie zobaczyłbym dalsze rozwinięcie tej opowieści. Z ostatnich stron można jednak wywnioskować, że fabuła została zamknięta. W pewnych momentach zrozumiałem, że komiks za szybko przerzuca nam poszczególne wątki, tak jakby twórcy nie mieli pomysłu, jak zagospodarować wolną przestrzeń i od razu rzucali nam kolejne, ważne dla opowieści fragmenty.

Miałem przeczytać ten komiks w ciągu kilku dni, a skończyło się na tym, że spędziłem nad nim cały wieczór.

Ładnie narysowane

Seria Kenia jest dziełem spółki autorskiej tworzonej przez Leo i Rodolphe’a. Brazylijski twórca Leo znany jest polskiemu czytelnikowi z cykli AldebaranBetelgeza i Antares. Rysunki są bardzo ładnie wykonane, charakteryzują się chłodniejszymi odcieniami kolorów. Komiks jest skierowany do dorosłego odbiorcy. Mamy tutaj krwawe elementy, rozerwane części ciała czy sceny przesycone erotyzmem. Język też bywa bardzo dosadny i wulgarny.

Samo wydanie jest bardzo ładne i w twardej oprawie. Format jest bardzo wygodny do czytania i śledzenia przygód bohaterów, przez co Kenia będzie się bardzo ładnie prezentować na półce. Wysokiej jakości papier to kolejna zaleta. Szkoda, że zabrakło jakichś dodatkowych materiałów; komentarza twórców, rysunków koncepcyjnych czy też krótkich notatek biograficznych postaci.

Daj się porwać kosmitom

Ciężko nie polecić tego dzieła. Mamy mocne, ciekawe postacie, nietuzinkową fabułę. Jeśli szukacie czegoś ciekawego do przeczytania, to na pewno warto sięgnąć. W szczególności, jeśli lubicie klimaty tajemnicy, kosmitów i dinozaurów.


OCENA: 7

Pozycja dla wszystkich fanów spółki autorskiej tworzonej przez Leo i Rodolphe’a oraz fanów klimatów Archiwum X oraz czasów zimnej wojny.

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *