Kontakt z Geek Nerd

Fotele gamingowe wciąż budzą skrajne emocje. Dla jednych zbędny wydatek, który się nie sprawdza, z kolei dla innych niezbędny element “jaskini gracza”. Warto jednak rozważyć zakup, albowiem przy fotelu Fury Avenger wasze plecy oraz miejsce, gdzie tracą one swoją szlachetną nazwę, czują ogromną satysfakcję!

Ależ na cóż mi to krzesło?

Przy fotelach gamingowych bardzo łatwo jest przekombinować i wydać pieniądze na zbędne dodatki. Na rynku są dostępne modele z podświetleniem, wejściami USB czy z uchwytami na napoje. O ile niektóre bajery są dość przydatne, tak w większości jest to tylko dodatkowa opcja, niemająca wpływu na główne zadanie tegoż mebla – godne usadowienie naszego kręgosłupa oraz wygoda siedzenia. Naturalnie dużą zaletą modeli skierowanych do graczy jest ich design, choć nie jest on najważniejszy.

Warto zwracać uwagę na możliwości dopasowania i regulacji przy fotelu, który nas interesują. Wersje gamingowe posiadają szereg różnych możliwości dostosowania ustawień. Dostosujemy tutaj podłokietniki, wysokość odchylenia. Dodatkowym argumentem jest także ich cena – dobrej jakości modele dostaniemy do 600 złotych. W zestawie zwykle dostajemy także poduszki, które wspierają nasze ciało. Zadaniem dolnej jest wspieranie kręgosłupa na odcinku lędźwiowym. Natomiast druga poduszka pod głowę ma pomóc w utrzymaniu prawidłowej pozycji, ale jednocześnie zapewnić wygodę i komfort podczas codziennego użytkowania. Przyjrzyjmy się zatem fotelowi od Fury. Testowanym modelem jest Avenger L.

Avengersie posadź swe pośladki

Pierwszy kontakt z nowym siedziskiem nie jest zachęcający – karton, skrywający różne elementy. Jednakże po chwili akceptujesz małą żonglerkę różnymi elementami, albowiem złożenie go zajmuje dosłownie kilkanaście minut. Jedynym problemem okazały się nałokietniki, które “opierały się” próbom wkręcenia. Na szczęście mój upór był większy od fotela i ostatecznie przed moim biurkiem pojawił się Fury Aveger L. Całość jest wykonana typowo z ekoskóry. Ten materiał jest odporny na zabrudzenia oraz cechuję się odpowiednią wytrzymałością. Niestety w cieplejsze letnie dni, skóra nie będzie odczuwać satysfakcji z kontaktu z meblem.

Z kolei nałokietniki, które były problematyczne w trakcie składania, mają dwie spore zalety. Po pierwsze są pokryte przyjemną poduszką, co chroni nasze ręce przed ocieraniem o suchy plastik, bądź cienką warstwą innego materiału, co zwykle widzimy w tego typu fotelach. Do tego dzięki podwójnemu łączeniu (do siedziska oraz oparcia) łatwo je dopasować do swojej postury.

Kolejną zaletą jest spore możliwości odciągnięcia oparcia do tyłu. Co zaskakujące projektanci w tej kwestii nie przesadzili i mebel zachowuje pełną stabilność nawet przy pełnym odgięciu. To bardzo wygodne rozwiązanie, gdy gram na konsoli, a telewizor mam zawieszony na ścianie. Za poruszanie się odpowiedzialne jest pięć wytrzymałych kółek. Mają one trochę większy opór niż przy standardowych fotelach, dzięki czemu nie ma tego irytującego odjeżdżania od biurka przy najmniejszej próbie odgięcia się do tyłu. Do tego mamy standardowe podnoszenie się i obniżanie poziomu fotela.

Można dostać furii… z wygody!

Powiem Wam szczerze, że fotel od Fury totalnie mnie zaskoczył. Wątpiłem, aby mebel kosztujący około 550 złotych może być naprawdę wygodny. Jednak, gdy oba moje musculus gluteus maximus zasiadły na jego siedzisku oniemiałem z wygody. Kształt oraz dopasowanie do mojego ciała (a nie należę do osób fit) było perfekcyjnie. Dobrze, że ktoś zaplanował udźwig do 150 kilogramów, bo byłoby krucho… no dobra żartuję, aż tak źle ze mną nie jest. Jednak pozytywne zaskoczenie jest jak najbardziej prawdziwe.

Biorąc pod uwagę cenę, jakość wykonania oraz prostotę montażu to Fotel Fury Avenger L uważam za idealny wybór dla każdego gracza. Mówię zarówno o początkujących, jak i tych bardziej zaawansowanych. Jeśli więc szukacie godnego mebla dla waszego “tyłu” to przestańcie – “Mściciel Furii” jest perfekcyjnym wyborem.


Ocena: 8,6/10


Dane techniczne:
Materiał: ekoskóra
Maksymalne obciążenie: 150 kg
Wysokość oparcia: 84 cm
Głębokość siedziska: 48 cm
Szerokość siedziska: 38 cm
Cena katalogowa: 499 złotych

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *