Kontakt z Geek Nerd

Klawiatury są prawdopodobnie najtrudniejszymi urządzeniami peryferyjnymi do oceny wydajności w grach. Jeśli w przypadku myszek gamingowych sprawa jest łatwa, ponieważ szybkość i precyzyjność ruchów jest ważna, o tyle w przypadku klawiatur nie jest już tak prosto. Jednak można testować i recenzować według pewnych schematów.

Nawet najlepsze klawiatury do gier nie są dla wszystkich. Chociaż ja osobiście lubię te mechaniczne, o odważnej (żeby nie powiedzieć ekscentryczne) stylizacje gamingowej, to jednak niektórzy wolą coś bardziej stonowanego. Tutaj można powiedzieć, że Logitech przychodzi z G915 do tych dwóch grup użytkowników. Logitech G915 Lightspeed oferuje to, co najlepsze z obu światów. Jest to nisko-profilowa klawiatura mechaniczna, więc ma krótsze naciśnięcie, ale nadal jest wygodniejsza i bardziej satysfakcjonująca niż przełączniki nożycowe w laptopie.

Pierwszy błysk

Logitech G915 Lightspeed to następca przewodowej klawiaturki Logitech G910 Orion Spectrum. W przeciwieństwie do swojej starszej siostry, wersja G915 ma dużo niższy profil klawiszy. Dla mnie to duży plus. Pracuję dużo na MacBooku, gdzie klawisze również posiadają bardzo niski profil. Fajnie się wtedy pisze. Tutaj dochodzi nam jeszcze mechaniczny system, przez co całość jest dla mnie idealna!

Sama obudowa nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie licząc rzędu przycisków G, które możemy zaprogramować wedle swojego uznania oraz paskiem multimedialnym w prawym, górnym rogu. U samej góry znajduje się natomiast wygodne pokrętło, dzięki któremu kontrolujemy poziom głośności w systemie.

Tak jak wspominałem wcześniej, klawisze dla mnie samego są super! Klika się je bardzo w porządku. Bez problemu sprawdza się w każdym gatunku gier – od strategii, RPG po strzelanki. Troszkę na niej również popisałem tekstów i nie mogę jej nic zarzucić pod tym względem. Pisze się na niej sprawnie, szybko i wygodnie. Jedynym mankamentem dla mnie w przypadku klawiszy, to te klawisze po prawej lewej stronie, od G1 do G5. Nie zrozumcie mnie źle – fajnie mieć dodatkowe klawisze, które można programować jak się zachce. Po prostu tak samo jak w przypadku modelu G910, nie wygodne dla mnie jest ich położenie. Przyzwyczajony gracz do tego, że na końcu klawiatury po lewej stronie u dołu jest CTRL, ciągle będzie się mylił – ja się myliłem. Z czasem idzie się do tego przyzwyczaić, jednak jest to mocno męczące.

Do profilu klawiatury nie mam zarzutów. Z tyłu mamy specjalne antypoślizgowe maty i urządzenie w żaden sposób nie uciekała mi z biurka. Do tego dwie nóżki, dzięki któremu możemy ciut podnieść klawiaturę. Same klawisze znajdują się w odpowiedniej odległości od siebie, a przy szybkiej rozgrywce lub pisaniu nie kolidują ze sobą, nie licząc n klawiszy G, o których wspomniałem we wcześniejszym akapicie. Gdy już się do tego przyzwyczaimy, nie musimy się obawiać, że zahaczymy o nie.

Technologie

Logitech G915 Lightspeed wyposażono w profesjonalną technologię bezprzewodową Lightspeed , zaawansowane podświetlenie klawiatury Lightsync RGB. Lightspeed  w G915 posiada czas reakcji zaledwie 1 ms. Jest to ta sama technologia bezprzewodowa, której ufają e-sportowcy podczas zmagań na całym świecie. G915 jest również w pełni funkcjonalna po podłączeniu kablem USB, dzięki czemu można jednocześnie ładować ją i używać do gry.

Technologia Lightsync RGB umożliwia użytkownikowi w pełni programowalne oświetlenia poszczególnych klawiszy w zakresie ~16,8 mln kolorów. Możemy tworzyć własne animacje lub wybierać spośród wstępnie zdefiniowanych efektów przez firmę Logitech.

Dodatkowo możemy na jednym ładowaniu grać wiele godzin bez kabla. Wskaźniki naładowania akumulatora na klawiaturze i w oprogramowaniu Logitech G HUB powiadamiają nas, gdy zostanie 15 procent poziomu naładowania akumulatora. Ładowanie do pełna trwa zaledwie trzy godziny.

Dodatkowo warto wspomnieć tutaj o bardzo dobrze stworzonym oprogramowaniu Logitech G HUB, gdzie możemy w pełni kontrolować wszystkie nasze urządzenia marki Logitech G. Możemy tam zmieniać podświetlenia poszczególnych urządzeń, zmieniać ich ustawienia i konfigurować konkretne klawisze czy też przyciski. Oprogramowanie jest bardzo intuicyjne i łatwe w obsłudze. Niestety musi być ciągle uruchomione w tle systemu, gdyż po jego wyłączeniu wszelkie ustawienia i makra kolorów wracają do ustawień fabrycznych. Zaraz po uruchomieniu programu, wszystko wraca do naszych ustawień.

Logitech G915 Lightspeed

G915 to bardzo dobre urządzenie. Sprawdza się świetnie w grach oraz podczas pisania. Szczerze mogę polecić ją wszystkim, którzy chcieli by pójść na jakiś kompromis i mieć klawiaturę do grania oraz pisania na niskich profilach klawiszowych. Dla mnie ta klawiaturka jest świetna. Oczywiście posiada też minusy, jak chociażby wspomniane wcześniej klawisze G do samodzielnego programowania. Odstraszyć może również cena, która, w zależności od sklepu, opiewa na około 1000 złotych. Jednak za jakość się płaci, a tutaj klawiaturka jest warta swojej ceny.


OCENA: 9,2

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *