Kontakt z Geek Nerd

Jako kobieta cenię sobie ładnie i minimalistycznie wyglądający sprzęt komputerowy. Dobrze, aby był również dosyć lekki, dzięki czemu w łatwy sposób mogę go nosić w podręcznej torebce. Ostatnio dane mi było przetestować notebooka Acer Swift 5. Sprzęt był dla mnie idealny!

Często, gdy myślimy o ultra cienkim laptopie, mamy przed oczyma Aira od Apple. Nie bez powodu, ponieważ to oni jako pierwsi wprowadzili na rynek tego typu notebooki. Jednak osobiście wolę pracować na systemie Windows, przeto często szukam tutaj dobrego rozwiązania dla siebie. Producenci prześcigają się w wymyślaniu co raz to nowszych i ładniejszych modeli. Ja do tej pory miałam przyjemność testować kilka ultrabooków, i śmiało mogę powiedzieć, że te od Acera są naprawdę bardzo dobre, a recenzowana przeze mnie piątka na dodatek bardzo ładna! Wersja siedem również jest piękna, jednak jej jeszcze nie miałam w sowich rękach. Wkrótce się to zmieni i opiszę dla Was także i ten model.

Chodźmy do pracy

Ładny wygląd ładnym wyglądem, ale najważniejsze tutaj jest to, jak sprzęt spisuje się w pracy! Swift 5 oferuje nam bardzo dobrą wydajność i kulturę pracy podczas właśnie pracy biurowej. To nie jest sprzęt do grania czy renegowania grafiki, chociaż w starsze gry można śmiało pograć. Laptop spisuje się idealnie podczas pisania, pracy w Internecie, wideokonferencjach czy też po prostu do oglądania filmów. Co do pisania – klawiatura momentami jest nie wygodna, klawisze ciut za małe, nawet jak na moje kobiece palce. Z czasem jednak idzie się do tego przyzwyczaić.

Swift 5 świetnie spisuje się jako urządzenie do pracy mobilnej podczas podróży służbowych. Miałam okazję podczas testowania zabrać laptopa w trasę na spotkanie do klienta. W trakcie jazdy Uberem musiałam pilnie skorzystać z jednego dokumentu, przez co byłam zmuszona wyjąć laptopa i pracować na kolanach. Całość ani trochę nie była uciążliwa, dzięki lekkości, jaką oferuje nam sprzęt. To naprawdę duży plus. Osobiście cenię sobie możliwość swobodnej pracy w trakcie różnych podróży, dlatego w tym przypadku bez wahania kupiła bym dla siebie Swifta 3, recenzowanego 5 albo 7.

Technologicznie

Pod względem technologicznym dostajemy tutaj (w recenzowanym egzemplarzu tak miałam) dotykowy ekran IPS o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli, procesor Intel Core i5-8265U (4-rdzeniowy), 8 GB pamięci RAM (DDR4), dysk SSD 256 GB, 2x USB 3.0, 1x USB 3.1 Gen 2 (typu C), HDMI, gniazdo Jack 3,5mm, Kensington Lock. Jest to specyfikacja w zupełności wystarczająca do bardzo komfortowej pracy.

W środku znajdziemy też 3-komorowy akumulator o pojemności 4670 mAh. Właśnie, jak wygląda sytuacja z pracą na baterii, bez ładowania? Energii starczało mi na cały jeden dzień intensywnej pracy (około 6-7 godzin) przy mocnym podświetleniu. Sprawa wygląda trochę inaczej, gdy np. zdecydowałam się na maraton serialowy. Wtedy bateria trzyma trochę krócej. Jeśli zaś głównie planujemy na sprzęcie pracować, pisać oraz przeglądać Internet, wykorzystując do tego lekkie podświetlenie ekranu, Swift 5 pozwoli nam na pracę przez niemal cały dzień. To bardzo dobre osiągi!

Tak!

Acer Swift 5 to bardzo dobry i ładnie prezentujący się sprzęt. Śmiało mogę go polecić, ale raczej paniom, ponieważ panowie mogą bardzo męczyć się z małą klawiaturą. Mi czasami niekomfortowo na początku pisało się przy jej użyciu, jednak, tak jak pisałam wcześniej, stopniowo się przyzwyczaiłam.

Sprzęt na pewno będzie dobrym laptopem do pracy, szczególnie, jeśli dużo podróżujemy. Osobiście sama zdecyduję się na Sifta – nie wiem jeszcze tylko, czy na 5 czy 7. To się okaże po tym, jak przetestuję tę drugą.


OCENA: 8,8 / 10

Udostępnij:

editor

Cześć! Jestem totalnym geekiem. Kocham popkulturę, kosmos i dinozaury. Staram się pisać dla Was właśnie na ten temat. Jeśli w którymś z tekstów znajdziecie coś nie fajnego – dajcie mi znać śmiało!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *